Blog dwóch psów.
Blog > Komentarze do wpisu
Ulewa

Tytuł bardzo oryginalny i ciekawy, wiem.. ale nie wymyśliłam nic ciekawszego.

W poniedziałek wybraliśmy się na spacer dosyć wcześnie, było ciepło, ale nie upalnie, dodatkowo niebo było zachmurzone. Akurat miałam się spotkać ze znajomą, poszłyśmy na dolinę, żeby się trochę przejść. Na miejscu zastała nas.. burza, a ciemna chmura na niebie nie zapowiadała niczego dobrego. Grzmiało jednak rzadko, więc postanowiłyśmy zostać i to przeczekać. Jim, jak to Jim, boi się huków strasznie, więc leżał między nami przestraszony. Po chwili jednak postanowiłam go rozkręcić - dla bezpieczeństwa zapięłam linkę, wzięłam dyski i zaczęłam entuzjastycznie zapraszać psiego do zabawy. Kiedy w ruch idzie Frisbee nigdy mnie nie ignoruje i tym razem próbował się bawić, jednak za bardzo się rozpraszał. Nie dałam za wygraną, cały czas machałam, klaskałam, szurałam nimi, udawadniając, że nic strasznego się nie dzieje. Niedługo potem postanowił mi zaufać i całkowicie się rozkręcił, nie zwracając uwagi na huki i byłam z niego taka dumna, że szybko odpięłam linkę. Dopiero wtedy zabawa całkowicie go pochłonęła i bez problemu się na mnie skupił :) Być może, prócz mojego opanowania, uspokoił go też widok owczarka, ktory z zawrotną prędkością aportował piłkę obok nas przez dobre piętnaście minut.

Nawet kiedy schowałam dyski Jimmy był spokojny, mimo, iż jeszcze parę razy hukneło. Naprawdę jestem z niego dumna!

Szybko jednak lekki deszczyk przerodził się w ulewę, przeganiając wszystkich z polanki. A my zostałyśmy, przeczekałyśmy i dzięki temu Ola ma mnóstwo zdjęć :> Mimo, że byłyśmy calutkie mokre, nie żałuję tego wyjścia. Szkoda tylko, że nie wróciłyśmy wcześniej, bo w drodze do domu po raz kolejny się mocno rozpadało, zaczęło wiać i dopiero to naprawdę dało w kość.

Na chwilę obecną mam tylko tyle zdjęć, ale pani fotograf obiecała więcej ;> Autorką zdjęć jest Aleksandra Marcińska. Dziękuję Ci bardzo :D

Już w pełni rozkręcony i uhahany :D

A tutaj już "pańcia, rzeczywiście przy tych hukach można się normalnie bawić!" ;)

Niedługo wstawię resztę.

Od jakiegoś czasu jestem nawet zadowolona ze swoich rzutów. Backhandy zaczęły mi lepiej wychodzić, bo zaczęłam rzucać całym ramieniem (oczywiście jeśli nie ma wiatru), Jim zaczął łapać moje overy (wcześniej albo nad nimi przelatywał albo odbijały się od jego klatki), próbujemy vaultów, ale tu póki co kiepsko (ostatnio jakimś cudem przywalił mi łapą w czoło odbijając się od biodra..), mimo iż bez dysku potrafi się jako tako odbić. Powoli zaczyna wybijać się z moich pleców, ale tutaj to ja muszę popracować nad odpowiednim podaniem mu dysku. Najważniejsze, że zawsze jest tak samo nakręcony i dyski zawsze perfekcyjnie przynosi, bo z piłkami bywa różnie :P (a ja jestem jak zwykle na czarno, bo wolę wracać mokra, niż brudna i mokra, ubieranie się jasno na spacery z tym psem jest bardzo niewskazane XD)

Pozdrawiamy,
Agnieszka z Boną i Jimmym.

czwartek, 19 sierpnia 2010, bo-ness

Polecane wpisy

  • Zmiany

    Pozdrawiamy, B&A&J

  • Grudniowy spacer

    Witamy! Nie będę zbyt wiele pisać, chciałam tylko wrzucić nowy filmik. Jak widać wałkujemy vaulty, pracujemy na kontaktem przy równaniu (w sumie ogólnie nad rów

  • Kraków

    Witam po długiej przerwie. 20 sierpnia wraz z Jimem spędziliśmy w Krakowie :) Nie będę się szczególnie rozpisywać - pochwalę tylko swojego psa, który w 99% spis

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
fairytale_bestiusz
2010/08/19 19:59:33
Mój pies lepiej robi jak jest burza - szczeka, biegnie w stronę grzmotu i podskakuje jakby chciał piorun złapać w zęby ;D Zdjęcia oczywiście bardzo ładne i Jimmy też.
Pozdrawiam!
-
ness.ie
2010/08/19 22:35:02
No, to brawo Jimmy, brawo! :) Ja postaram się jutro coś tam nabazgrolić i ruszyć trochę ten blog.

A mi "pańcia" mówiła,w zeszłym roku, że tak czy siak ubiera się na czarno,a nie z powodu psa XD

No i gratuluję udanych rzutów! :* Oby tak dalej

Pozdrawiam Alicja, Fudzi i Kimi :**
-
2010/08/20 10:11:31
Mi w trakcie burzy udaje odważniaka, biega ze stojącym ogonem i szczeka na grzmoty :D Gratuluję, bo super wam idzie frisbee! Świetne fotki, jak zresztą zawsze ;)
Pozdrawiamy i czekamy też na trochę Bony!
H & M.
-
Gość: przeszlus, *.opera-mini.net
2010/08/22 11:54:11
Gratuluje :) Jimm piękny... Tylko coś żadko dajesz fotki Bonki :/
Super BLog i SUper Psy :)
Tak się zapytam jaki to rozmiar zdjęć,u mnie jak dam to wyjeżdża na boczną szpalte :/
-
hundediary
2010/08/22 12:54:59
Ja o reakcji moich psów na burzę już pisałam na blogu.. nie są odważne, ale dobrze chociaż, że uciekają do mnie, a nie w cały świat. Burza opisana na blogu była tak jakby "eksperymentalna", latały wtedy pierwszy i chyba ostatni raz luzem. Teraz staram się być przewidująca i szybko łapię je na smycz, jak zanosi się na grzmoty. Bo deszcz im niestraszny ;)

Świetne zdjęcia :) Moje ulubione to zaplątany w smycz Jim w skoku ;) Zresztą już to wiesz ;P

Pozdrawiam :)
PustaMiska - akcja charytatywna