Blog dwóch psów.
Kategorie: Wszystkie | Blog & WWW | Filmy | Jesień | Lato | Sport | Wiosna | Zima | Zloty i spacerki
RSS
wtorek, 23 sierpnia 2011
Kraków

Witam po długiej przerwie.

20 sierpnia wraz z Jimem spędziliśmy w Krakowie :) Nie będę się szczególnie rozpisywać - pochwalę tylko swojego psa, który w 99% spisał się na medal i wspomnę, że Kraków okazał się być super nastawiony na psy. Nikt nawet nie spojrzał na nas krzywo z powodu braku smyczy czy kagańca. Pozwolono nam również wejść do paru sklepików. J baaaardzo podobał się turystom, ciągle ktoś cmokał, uśmiechał się, chciał głaskać, zagadywał - wielu komentarzy nie zrozumiałam, gdyż były w różnych językach, acz te po polsku i angielsku były pozytywne :P Niewielu dane było go pogłaskać, bo mam psiego gbura, który co najwyżej uraczy spojrzeniem bądź poruszeniem ogona i na wołanie nie podejdzie, ale jego obojętność wobec obcych jest raczej zaletą, szczególnie wtedy, kiedy musimy poruszać się w tłumie.

To niestety jedyne takie zdjęcie, nie zdążyłam nawet zrobić kolejnego (tym razem również z głową :P), bo było mnóstwo wycieczek pragnących sfotografować się obok smoka.

(poziome zdjęcia są większe, kiedy przeciągnie się je na pasek adresu)

Pozdrawiamy,
B&A&J.

01:04, bo-ness
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 02 maja 2011
DCDC Chorzów 2011

No to jesteśmy już po.

Miejsce dziewiąte na dziewiętnaście teamów - bardzo średnio, ale chociaż jesteśmy w pierwszej dziesiątce. Wcześniej napisałam (jako osoba lubiąca narzekać) długą, pesymistycznie nastawioną notkę, ale teraz powiem tylko, że trudno, stało się.. za rok się poprawimy ;) Wiem co zrobiłam źle (tzn. co musze zrobić, żeby następny występ nie zaczął od zwiania z pola i ciągłej niepewności podczas pokazu), cieszę się, że pies suma sumarum pozostał na polu podczas oficjalnego występu, za to po BURZY (wspominałam nie raz, że Jim jest bardzo lękliwy) wyszliśmy na toss&fetch i pies był (moim zdaniem ;) rewelacyjny. Zero strachu i stresu, bardzo się starał łapać, ślicznie przynosił (prócz ostatniego, kiedy to postanowił mnie obiec i dopiero przynieść), bez problemu oddawał, nawet pozywytnie nas skomentowano :) Freestyle - 28,56/40pkt (po nim zajmowaliśmy 10/11 miejsce), toss&fetch - 11,5 (awans na 9, nigdy nie posądzałam się o ładne rzucanie), razem - 97,18. Naszej karty niestety nie mam (nie przyjechaliśmy w niedzielę, a wtedy rozdawali), ale jest bezpieczna :P. Nie bedę się więcej rozpisywać, wyszło jak wyszło,  nie skończyliśmy jednak na ostatnim miejscu, chociaż nie nazwę tego debiutu udanym. Oboje wiemy już jak to jest stać tam i starać się dać z siebie wszystko. Nie daliśmy, ale mamy to za sobą. Mam nadzieję, że za rok Jim nie będzie już sądził, że pole startowe różni się czymś od polanki w parku i nie zwróci uwagi na to, że z każdej strony jest otoczony, a po prostu zacznie się bawić jak na zwyczajnym spacerze. Na pewno się nie poddamy i zacznę już wymyślać jakieś ciekawe sekwencje i mysleć nad muzyką :D Atmosfera takich zawodów jest cudowna, a oglądanie ludzko-psich zespołów naprawdę przyjemne :) Wszystkie były niesamowite, a Agata i Nex, które wygrały w naszej kategorii, po prostu fenomenalne! A debiutantom podarowano super wyprawki ;)

Filmiku chyba nie mamy (mój prywatny coś nie chce działać na komputerze), ale może to i dobrze.

Pozdrawiamy,
B&A&J

14:33, bo-ness
Link Komentarze (11) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 28
PustaMiska - akcja charytatywna