Blog dwóch psów.
Kategorie: Wszystkie | Blog & WWW | Filmy | Jesień | Lato | Sport | Wiosna | Zima | Zloty i spacerki
RSS
niedziela, 30 sierpnia 2009
Zlot w Częstochowie

25 sierpnia odbył się klejny zlot - tym razem w Częstochowie :) Tak jak poprzednio było fantastycznie - dużo psów, znajomych, wspaniałe tereny i znów torek. Kaji serdeczne dzięki za ugoszczenie nas!

 

Tak jak ostatnio zrobiłyśmy sobie zawody i wystawę :> Tak dla zabawy :P Z tym, że na tym zlocie Jimmy pierwszy raz pokonał równoważnie, palisadę i kładkę! Wszedł bez oporów, choć oczywiscie niepewnie i bardzo ostrożnie, ale jednak wszedł. Huśtawkę powolutku, na początku za szelki przeszedł, potem było już tylko lepiej. Nawet udało się przejść przez miękki tunnel i ze dwa razy przeskoczyć przez koło. Tym razem przechodził też przez twardy tunel. Nie muszę chyba pisać, że wszystko dzięki Kaji? :D Jestem jej niesamowicie wdzięczna, że pomogła nam z tymi przeszkodami tu i w Libiążu ;)

Najpierw psy sobie hasały po polu, w rzeczce i dole z piachem. Oczywiście mój pies wynalazł sobie rów, z którego jako jedyny wyleciał cały czarny..


Autorką fotki jest Sonia Kokocińska.

Potem ćwiczyliśmy sobie na torku wszyscy naraz i zrobiłyśmy wystawę, no a następnie zawody :) Ja biegłam za szybko, niedokładnie wszystko wskazywałam, przez to Jii omijał strefy, wyłamywał się, a nawet pomylił przeszkody i zeskoczył z równoważni (więc go poprowadziłam za obrożę).. Na filmiku widzać, że wszystkie błędy popełnił z mojej winy... Agility jest jednak sto razy trudniejsze niż się wydaje. Albo raczej ja we wszystkim hamuję mojego psa - czyli albo beznadziejnie rzucam Frisbee albo źle go kieruję... no cóż, aż mi go szkoda, że trafił akurat na mnie. W każdym razie ogromnie się cieszę, że chciał ze mną pracować, przełamał się i dał z siebie wszystko :)

Szkoda tylko, że nie dogadał się z Monsunem (zresztą tak samo jak na zlocie w Rudzie). Kłapał na niego paszczą, choć na początku całkiem ładnie się bawili w gonitwy. Zresztą on zaczepiał każdego psa do biegania :) Szkoda, ale cóż, nie musi uwielbiać wszystkich psów.

 

Mamy filmik autorstwa Berneski (dzięki!) z naszych dwóch przebiegów; tor wyglądał tak:

- tunel,
- palisada,
- hopka,
- hopka,
- hopka,
- hopka,
- tunel,
- hopka,
- huśtawka.

Piszę to, bo Jimmy nie przebiegł tego do końca w takiej kolejności, więc żeby się nie myliło ;)

 

Fotek swoich nie mam, bo nawet mi się nie chciało ich robić (aparat miałam ze sobą) :o

Na koniec napiszę, że podziwiam każdego, komu chce się czytac moje wypociny :p

 

Pod tymi linkami więcej fotek [tej samej autorki] ;)

I
II
III
IV
V

Pozdrawiam,
Agnieszka z Boną i Jimmem.


PS. i mamy nowy wygląd oczywiście.

czwartek, 11 czerwca 2009
Psyjaciele

Dawno nic tutaj nie pisałam, ale jak zwykle wytłumaczę się faktem, że nie było nic ciekawego do opisywania. Ale postanowiłam nadrobić zaległości i chcę przedstawić Wam naszym spacerowych przyjaciół :)

Łowca z Peronówki

Łowca jest rasowym Wilczakiem Czechosłowackim. Są z Jimmim w podobnym wieku i bardzo fajnie się dogadują. Ich ulubionym zajęciem jest "zagryzanie się" :p

To właśnie on jest psem, dzięki któremu Jim stał się pewny siebie i zaczął bawić się z innymi psiakami. Z początku był bardzo nieufny i uciekał przed większymi od siebie (a czasem i przed mniejszymi...), teraz zaprasza każdego napotkanego do zabawy ! Mimo, że Łowca powolutku go przerasta Jii dalej nie daje za wygraną i dalej zamęcza go niczym się nie przejmując... Z Łowcą spacerujemy tak często jak się da, ale nawet to ogranicza się do poniedziałku - dopiero wtedy obie mamy czas, żeby spotkać się o jednej godzinie. Może w wakacje się to zmieni?

Łowca ma galerię na Dogo - klik

Keks

Kekesza spotkaliśmy tylko dwa razy, ale już wiem, że będą kolejne ]:-> Niestety całkowicie nie toleruje Bony :( Nie powiem póki co nic więcej, bo na ostatnim spacerku tylko latały, latały i latały... Aha. Jii próbuje bawić się z nim tak jak z Łowcą, ale przekonał się, że tego troszkę niewygodnie gryźć, choćby ze względu na wzrost.

W planach mamy poznanie Rico - psa mojej koleżanki. A tak narzekałam, że nie mamy z kim chodzić... ale to w sumie prawda, bo i przy Keksie i przy Rico "są jakiej ograniczenia". Mam nadzieję, że wszystko będzie okej i z Rico będę mogła chodzić i z Bonką i Jimmem.

 

A co do nas to nasza strona ma nowy design. Niestety nie mam pojęcia dlaczego zdjęcia w galerii nie działają :o

 

Pozdrawiamy,
Agnieszka z Jimmem i Bonką.

PustaMiska - akcja charytatywna